szpice niemieckie

W 1884 roku ukazał się I tom Szwajcarskiego Rejestru Psów, opracowany w imieniu Szwajcarskiego Związku Kynologicznego, we współpracy z Komisją Księgi Hodowlanej, a opublikowany przez Sekretarza. W latach 1883/1884 był nim Max Siber, redaktor i twórca tego pierwszego tomu Schweizerisches Hunde-Stammbuch – SHSB. To wyjątkowe dzieło zapoczątkowało profesjonalną rejestrację i czystość hodowli psów rasowych w Szwajcarii. Max Siber z Zurychu był wybitnym kynologiem, sędzią i zajmował się także na Sumatrze dokładniejszymi badaniami psów pariasów, nazywanych pod koniec XIX wieku psimi Cyganami. Był także adiunktem leśnictwa, znawcą wędkarstwa i myśliwym. Max Siber po powrocie z Dalekiego Wschodu pisał już w latach 80. XIX wieku w czasopiśmie „Hund”, że psy o umaszczeniu szarym występują na obszarze ciągnącym się od Chin, przez Syberię i tak dalej, aż po Skandynawię; skandynawski pies na łosie, pies syberyjski, chiński chow-chow oraz spokrewnione z nimi rasy północne należą bowiem w przeważającej mierze do wspólnego pnia, który być może znajduje swoją kontynuację w odmianach występujących na krańcach europejskich i południowych.
Członkami honorowymi Szwajcarskiego Związku Kynologicznego byli; pan Koller, radny miejski z Zurychu, profesor dr Joseph Machwürth, który był też członkiem Towarzystwa Historii Naturalnej w Zurychu. Byli też; baron Alber von Rauch z Frankfurtu nad Menem i który był generalem w armii pruskiej, oraz znani osobom pasjonującymi się kynologiczną historią dwóch panów - Max Siber, oraz profesor dr Theophil Studer z Berna, który również zajmował się historią psów i który dowodził, że już w epoce kamiennej istniała całkowicie spójna rasa psów, która przez wiele stuleci pozostawała czysta i służyła ówczesnym ludziom, jako pierwszy towarzysz, który uległ odpowiedniej zmianie dopiero wraz z postępującą przemianą powierzchni Ziemi i jej surowców. Wszystkie rasy psów pochodzace z epoki kamiennej, a ich liczba nie jest mała, są tak podobne i tak szlachetnej budowy, którą można przypisać jedynie rasowym i już dość rozwiniętym intelektualnie ludzkim psom, a nie dzikiemu, który jest czystą krzyżówką dzikich psów. Profesor Th. Studer, szwajcarski lekarz i zoolog, był dyrektorem Muzeum Historii Naturalnej w Bernie i położył wybitne zasługi dla naukowej kynologi, a szczególnie na niwie badań nad pochodzeniem psów.
W tomie IV Szwajcarskiej Księgi Rodowodowej Psów, wydanej pod koniec grudnia 1891 roku, znalazła się charakterystyka ras psów luksusowych, do których należały wszystke z wyjątkiem ras myśliwskich. Max Siber na wstępie podziękował; "Za możliwość udostępnienia charakterystykę ras dużej liczby psów, niebędących psami myśliwskimi, zilustrowaną licznymi zdjęciami. Niniejsze standardy rasy w dużej mierze nie są naszym dziełem (jak np. w przypadku szpiców), a zostały one ustanowione przez komisję szanownego Związku Kynologicznego pod kierownictwem Maxa Herrmanna, szanownego sekretarza tego związku i są obecnie uznawane za obowiązujące w Niemczech, ponieważ stanowią one standard, na podstawie którego podejmowane są decyzje na niemieckich wystawach, w przypadku sporów między sędziami, lub odwołań od ich orzeczeń".
Max Hermann mieszkający w Borgdorf i który był sekretarzem niemieckiego Związku Kynologicznego musiał być osobą o wysokim statusie społecznym, ponieważ kynologia pod koniec XIX wieku była elitarnym, niezwykle prestiżowym hobby, na które mogli pozwolić sobie wyłącznie ludzie o wysokim statusie społecznym i materialnym.
Na temat szpiców możemy przeczytać:
Szpic.
Poszczególne rasy i typy szpiców od zawsze różniły się między sobą niemal wyłącznie umaszczeniem i wielkością. Odmiany jednolicie czarne, oraz czysto białe były coraz częściej hodowane już od końca ubiegłego stulecia (czyli XVIII wieku) i stopniowo wykształciły się w odrębne, ustabilizowane rasy.
W ostatnich latach (czyli przed 1891 rokiem) pojawiły się dwie odmiany pochodne: szpic miniaturowy (właściwy pomeranian, karłowata forma dużego szpica), oraz szpic jedwabisty. Zatem wszystkie niemieckie szpice to:
a) Szpice duże:
1. zwyczajny szpic szary lub pomorski (zwany też szpicem woźniczym lub wilczastym);
2. szpic biały;
3. szpic czarny.
b) Szpice małe lub pomorskie:
4. właściwy szpic mały (miniaturowa odmiana szpica dużego).
5. szpic jedwabisty (ustabilizowana forma krzyżówki szpica miniaturowego z maltańczykiem).
a) Duży szpic.
Cechy charakterystyczne dużego szpica ograniczają się przede wszystkim do jego umaszczenia, ale pospolity szary szpic lub pomeranian jest zazwyczaj większy i mocniej zbudowany, a także ma bogatszą i bardziej szorstką sierść niż biały i czarny szpic.

Na zdjęciu widać psa o imieniu CASTOR, który zdobył II nagrodę na wystawie w 1889 roku zorganizowaną w Cannstatt, oraz I nagrodę w Berlinie w 1890 roku. Jego właścicielem był pan U. Hagen z Werdau. Musiał ten szpic być bardzo wartościowy, skoro jego właściciel nie wahał się pokonywać znaczne odległości, czy to koleją parową, czy powozem.
A poniższe cechy rasy odnoszą się do wszystkich trzech odmian szpica dużego, z uwzględnieniem różnic wynikających z umaszczenia:
1. Wygląd ogólny. Wysokość około 30-45 cm i więcej. Krótki, krępy, o energicznej postawie, lisiej głowie, spiczastych uszach i mocno zakręconym ogonie.
Niespokojne, nieufne usposobienie; przy najmniejszym podejrzeniu natychmiast wszczyna szczekanie i ujadanie, dlatego też psy te są chętnie utrzymywane i hodowane jako psy stróżujące.
2. Głowa. Średniej wielkości; oglądana z góry głowa wydaje się długowłosa. Sierść obfita i luźna, tworząca wokół szyi silną, przypominającą grzywę kryzę. Głowa, uszy i łapy pokryte krótką, gęstą sierścią. Głowa jest najszersza z tyłu i zwęża się klinowato w kierunku czubka nosa. Z boku głowa wydaje się mocno wysklepiona, stromo opadająca przed oczami, kufa jest spiczasta, grzbiet nosa prosty i wąski, jednak z góry pysk szpica wydaje się raczej spłaszczony niż wypukły. Czubek nosa okrągły, mały, wargi nie zachodzą na siebie i nie tworzą zmarszczek w kącikach warg. Uszy krótkie, blisko siebie, trójkątnie spiczaste, osadzone wysoko i zawsze noszone prosto, ze sztywnymi końcami. Oczy średniej wielkości, wydłużone i osadzone lekko skośnie. 3. Szyja i tułów. Ze względu na obfitą sierść niemożliwa jest dokładna ocena poszczególnych form tej rasy. U ostrzyżonych osobników widać, że szpic jest generalnie proporcjonalny. Szyja: średniej długości, grzbiet idealnie prosty, klatka piersiowa głęboka z przodu, klatka piersiowa dobrze wysklepiona, brzuch umiarkowanie podkasany. 4. Ogon. Średniej długości, wysoko osadzony; już u nasady wygięty ku górze i do przodu nad grzbietem, następnie skierowany w bok i w dół, zwinięty w luźny pierścień i przylegający do ciała.

Czarny szpic MÖHRCHEN - Nagroda honorowa na wystawie w Cannstatt, oraz II nagroda z wystawy w Bern, zorganizowanej w 1889 roku. Właścicielem szpica był E. Dove, mieszkaniec Pfeffikon ( kanton Lucerna w Szwajcarii). Imię MÖHRCHEN było ówczesnym, bardzo trafnym określeniem na „czarnuszka” lub „węgielka” pilnującego dziewiętnastowiecznego warsztatu.
5. Kończyny: Średniej długości, mocne w stosunku do tułowia i idealnie proste, tylne kończyny lekko ugięte w stawach skokowych. 6. Łapy: Małe, zaokrąglone z wysklepionymi palcami.
7. Sierść Na całej głowie, uszach, łapach, a także na zewnętrznej i wewnętrznej stronie przednich i tylnych kończyn, sierść jest krótka, miękka i gęsta; na reszcie ciała bujna i długa. Cechą charakterystyczną sierści szpica jest to, że, zwłaszcza na szyi i łopatkach, jest luźna i prosta, nie sprawiając wrażenia falowanej ani kudłatej. Sierść na grzbiecie również nie rozstępuje się, lecz układa się luźno i ściśle przylegając do ciała, tworząc wachlarz na obie strony. Najdłuższa sierść jest pod szyją i na ogonie.Tylna część przednich kończyn ma wyraźne, stopniowo opadającą sierść; na tylnych kończynach sierść nie sięga aż do stawów skokowych, tak że te, podobnie jak inne części ciała, od tego miejsca, aż do poduszek wydają się być porośnięte krótkim włosem.
8. Umaszczenie.
1) Szary, szpic zwyczajny. Jednolity kolor, wilczoszary, tj. żółtawoszary lub popielatoszary z czarniawym odcieniem na
poszczególnych końcówkach włosów; na pysku i wokół oczu, na kończynach, brzuchu i ogonie jaśniejsze, szarożółte i białawe,
w podobnym stopniu do dobrze znanych oznaczeń jamników, ale znacznie bardziej niewyraźne i bezbarwne, odpowiadające całkowicie oznaczeniom wilka.
2) Biały szpic powinien być czysto kredowobiały, bez żółtawego odcienia, który jest szczególnie powszechny na uszach.
3) Sierść czarnego szpica musi być również ciemna od spodu, podobnie jak skóra, a na powierzchni lśniąca, niebiesko-czarna, bez białych ani kolorowych znaczeń.
We wszystkich trzech odmianach szpica nos i pazury muszą być czarne, a oczy ciemnobrązowe.
Wady u szpiców to: zbyt tępy pysk i płaski czubek głowy (płaska czaszka) uszy zbyt długie lub nie do końca wyprostowane, a nawet zagięte do przodu lub na bok; ogon noszony wysoko, nie przy ciele, ale luźno sterczący na boki lub zwisający; oraz falowana sierść z przedziałkiem na grzbiecie. W przypadku
szarego szpica wadami są: wyraźna czarna maska i czarne plamy na przednich łapach (ślady kciuka), a także właściwie wszystkie czarno-białe znaczenia;
Podobnie, biały i czarny szpic powinny być całkowicie jednolicie białe lub czarne, i odpowiednio pozbawione wszelkich znaczeń i plam. Nos w kolorze cielistym i jasne oczy są zawsze wadliwe.
b) Szpice małe, lub pomorskie. Prawdziwy pomeranian ma dokładnie taką samą sierść,
jak u większości ras szpiców, a różni się od nich
tylko mniejszym rozmiarem i odpowiednio drobniejszą budową. Uszy muszą być bardzo małe i wyjątkowo delikatne i owłosione (mysie uszy - czyli małe, wysoko osadzone, trójkątne i zaostrzone na końcach uszy, które proporcjonalnie do małej głowy przypominają uszy myszy), łapy również wyraźnie owłosione. Maść czarna, rdzawobrązowa lub srebrzystoszara, bez znaczeń.
Waga nie przekracza 4 kg. Oczy i nos zawsze czarne, pazury ciemne.
c) Szpic jedwabisty.
Szpic jedwabisty prawdopodobnie powstał ze skrzyżowania
szpica miniaturowego i maltańczyka i różni się od niego jedynie wspaniałą, długą, delikatną, jedwabistą sierścią. Jednak, jak u wszystkich innych ras szpiców, sierść musi być jak najbardziej prosta i luźna, nie może być falowana, zawinięta, skręcona ani kudłata. Maść: biała z czarnym nosem i czarnymi oczami. W ostatnich czasach pojawiły się również jednolicie czarne szpice jedwabiste, których, jeśli pod innymi względami odpowiadają charakterystyce rasy, nie należy odrzucać. Poza długą, jedwabistą sierścią, wszystkie cechy, w tym waga, są takie same jak u pomeraniana, ale szpic jedwabisty ma węższe, delikatniejsze łapy (królicza łapka). Jeśli chodzi o sierść, zazwyczaj konieczne jest przycinanie łap, pyska i uszu, aby jak najwierniej odtworzyć wygląd zewnętrzny prawdziwego szpica. Jednak im mniej tych sztucznych ulepszeń jest potrzebnych, tym większa wartość szpica jedwabistego. Szpic jedwabisty był typowym psem kanapowym i salonowym.

Ten szpic jedwabisty o imieniu ODHIN, był w rękach dr Th. Künzli i miał wystawowe sukcesy. Dr Th. Künzli prócz szpica oraz bernardynów, był też właścicielem suki schipperke i którą to rasę przez dziesięciolecia kynolodzy klasyfikowali w grupie szpiców, jako szpica krótkowłosego (szpic belgijski - schipperke). I takie było tłumaczenie tej nazwy: schipperke oznacza "mały przewoźnik", a końcówka wyrazu "ke", to skrót od "kess", holenderskiego określenia niemieckiego szpica, oznaczającego "szpica przewoźnika". Podobną nazwę można znaleźć również w Elberfeld, gdzie mały szpic w miejscowej wymowie nazywa się szpic-ken, stąd też jego nazwa brzmi szpic-ken, co wyjaśnia nazwę schipperke.
Podczas międzynarodowej wystawy w Norymberdze (Nürnberg), zorganizowanej w 1891 roku szpice miały być oceniane przez dr Künzli z St. Gallen, hodowcy bernardynów, wybitnego szwajcarskiego kynologia, weterynarza i sędziego, żyjącego w XIX wieku. Odegrał on ogromną rolę w zdefiniowaniu i zachowaniu olbrzymich szwajcarskich ras psów, zwłaszcza bernardynów i leonbergerów. Był też znany z przyznawanych surowych ocen alpejskim dużym rasom, które nie spełniały kryteriów standardu. Do katalogu tego dano zdjęcie szpica białego, chyba dużego, ponieważ o szpicach średnich nikt jeszcze wtedy nawet nie myślał.

Powyższe zdjęcie ukazało się w Gazecie Sportowej dla Hodowców i Miłośników Psów Rasowych), z podtytułem - Ilustrowany Magazyn o Sporcie Psów i Myślistwie. III Międzynarodowa WPR miała miejsce od 31 sierpnia do 2 września 1901 roku, zgromadziła 1108 psów, a zorganizowana została przez frankońskie Stowarzyszenie na Rzecz Promocji Rasowych Psów.
W Warszawie, w 1893 roku, nakładem Gebethnera i Wolffa pojawiła się książka Stanisława Rewieńskiego pt. "Pies, jego gatunki, rassy, wychów, utrzymanie, użytki, układanie, choroby i ich leczenie, z licznemi drzeworytami w tekście". RozdziaŁ SZPIC zaczyna się ta; Dotąd mówiliśmy o gatunkach psów, będących przedmiotem starannej hodowli i upodadobania u osób zamożnych, trzymających je raczej dla okazałości, niż dla oczywistego pożytku. (A były wg. autora; pies z Góry Ś-go Bernarda, pies new foundlandzki, czyli wodołaz, pies (dog) duński i bulldog).Psy te są bowiem zbyt kosztowne, aby je w pospolitych posługach poniewierać. Szpic, o którym teraz mówić będziemy jest, a raczej był psem, że tak powiemy, gospodarskim i zawsze czujnym stróżem domowym. Mówimy był, bo dzisiaj chów tego gatunku psa, u nas przynajmniej zupełnie został zaniedbany. Nawet zdrobniała jego rasa, zupełnie białej maści, przed stu blizko laty (czyli około 1790 roku), jako pieski pokojowe, prawie zaginęła, ustępując przed wszechwładną mody. Słuszność każe przyznać, że pieski te w pokoju stają się nieznośnemi z powodu nieustannego hałaśliwego szczekaania. Lecz większy szpic, właściwej tej rasie, siwo popielatej barwy, oddawał w gospodarstwie nieocenione usługi (...). Dawny szpic był wzrostu niewielkiego, wynoszącego nie więcej nad połowę zwykłego wyżła. Jeżeli przyjmiemy wzrost wyżła niemieckiego średni wzrost w granicach 59-70 cm, to wychodziłoby, że szpice te mały około 30 do 45 cm.
Szpic pokojowy również drobnym tylko wzrostem różni się od dawnego podwórzowego i stajennego szpica. Hodują go pp. C. Burger w Leonbergu i Siegel w Stuttgardzie. Pana Burgera szpice są czarne.Szpic jedwabisty, porosły długim, białym o jedwabistym połysku włosem, stanowi rasę wytworzoną przez staranną hodowlę, ze zwykłego małego szpica". Hodowca psów od 1865 roku C. Burger w Leonbergu, będący radnym miejskim był doskonałym hodowcą leonbergerów. I tak się reklamował w "Der HUnde - Sport" z 1897 roku:Największa niemiecka firma hodowlana psów Leonberger Wirtembergia, odznaczona najwyższymi złotymi i honorowymi odznaczeniami - Medalem Państwowym. Polecam i wysyłam na największe odległości, po najniższych możliwych cenach, młode, 8-tygodniowe szczenięt leonbergera w kolorze lwiej żółci, po 50 marek. Czarny löwenspitzer, czyli najprawdopodobniej szpic duży czarny - od 40 do marek. Wszystkie rasy dużych psów stróżujących i łańcuchowych, a także najmniejsze psy do towarzystwa. W sumie była to ogromna hodowla psów różnych ras, oferująca też pomeraniany. Czarny szpic karłowaty o imieniu MÄNNIE v. Leonberg w wieku 3 i pół roku zdobył w 1887 roku II nagrodę w Zurychu. Taką samą lokatę zdobyła czarna NETTCHEN v. Leonberg, będąca półsiostrą ze strony ojca MÄNNIE v. Leonberg. Natomiast do F. Siegel należał czarny szpic MOHR zum Palme, urodzony w listopadzie 1885 roku u p. Baumann, miał 45 cm, czyli był to szpic duży, który zdobywał na wystawach pierwsze i drugie lokaty.
Szpic jedwabisty, który miał proporcje ciała i charakter szpica, a włos maltańczyka powstał w Niemczech około 1800 roku i była to jedna z pierwszych celowo stworzonych krzyżówkek międzyrasowych. Jego jedwabisty włos wymagał sporych zabiegów pielęgnacyjnych, inaczej sierść ta stawała się szorstka.
przy cytowanych fragmentach tekstu zostawiałam oryginalną pisownię.
Ponad 120 lat temu, w polskim dwutygodniku ilustrowanym, w Łowcu Polskim, a wydanym w 1903 roku i poświęconym myślistwu, broni i hodowli psów myśliwskich August Sztolcman napisał artykuł zatytułowany "Psy ostrouche". Omówił psy ostrouche afrykańskie, w tym też obecnie znane pod nazwą basenji, psy ostrouche azyatyckie, czyli jak napisał autor starą chińską rasę Szu-Szu, psy battaków, psy pariasów indyjskich. Na tym kończąc przegląd ras psów ostrouchych hodowanych bez szczególnych starań i doboru, autor przystąpił do opisu tych ras, które hodowane są w czystości, a któremi opiekują się specyalne kluby i dla których prowadzone są księgi rodowe (Stood-boucki)-(studbook). Rozumie się, że te rasy są wytworzone w Europie.
Szpice pomorskie
Psy te niedużego, mniej niż średniego wzrostu, odznaczają się wielką ruchliwością, są przytem bardzo czujne i szczekliwe, co czyni z nich bardzo dobrych stróżów domowych. Oprócz tego posiadają one wszystkie zmysły dobrze rozwinięte, są inteligentne i przywiązujące się, Dla tych przymiotów uznane zostały przez pruskie władze za najlepsze psy wojskowe. Godnem jest uwagi podobieństwo szpiców do białych, samojedzkich szczekaczy, od których różnią się tylko nieco mniejszym wzrostem, korpusem stosunkowo krótszym, więcej wypukłem czołem i widoczniejszym przełomem nosowym. Podobieństwo tych dwóch ras, oddzielonych od siebie ogromną przestrzenią i hodowanych przez tak różne plemiona ludzkie, a po mimo to podobnych do siebie, zdaje się stwierdzać niezwykłą dawność ich istnienia i bardzo blizkie po
krewieństwo. Przed kilkudziesięciu laty, skarłowaciale szpice były bardzo rozpowszechnionemi psami pokojowemi. Następnie moda zastąpiła je innemi rasami; w ostatnich jednak latach znowu są dość poszukiwane, szczególniej czarna odmiana.
W opisie cech typowych szpiców, przyjętym przez niemieckie kluby, jeden szczegół nasuwa ogólniejszą uwagę. Powiedziano tam mianowicie, że głowa szpica przypomina głowę lisa; w dalszym zaś ciągu jest mowa, że szpice mają czoło wypukłe, przełom nosowy bardzo wydatny i oczy ciemne, średniej wielkości. Jeżeli do tego dodamy, że morda szpica jest stosunkowo krótsza, że widziana z góry, jest równej szerokości od oczu do nosa, w końcu, że szpice mają uszy, inaczej osadzone, niż lisy, to musimy przyznać, że żadnego, szczególnego podobieństwa między
głowami tych dwóch zwierząt niema.To nam daje miarę, z jaką ostrożnością należy przyjmować wszelkie upatrywania podobieństwa rozmaitych ras psów do wilków, lisów, lub szakali, jeżeli zbiorowe ciało kynologów niemieckich mogło się w podobny sposób pomylić.
Cechy typowe dla szpiców, przyjęte przez niemieckie kluby, są następujące:
Wygląd ogólny: Pies krępy i krótki, z miną zawadyacką, głową lisią (?), uszami stojącemi i ogonembardzo puszystym i zarzuconym na grzbiet z lewej strony.
Głowa: średniej wielkości; obserwowana z góry jest szerszą w tylnej części, niż w przedniej, w profilu czoło jest wypukłe i oddzielone od mordy raptownym i znacznym przełomem (stopem).
Morda: ostro zakończona, kość nosowa wązka i prosta, cała morda, widziana z góry, dość szeroka.
Nos: mały i okrągły, zawsze czarny.
Wargi: niezwieszone, bez fałdy.
Oczy: średniej wielkości, kształtu owalnego i osadzone trochę skośnie, zawsze ciemne.
Uszy: nieduże, kształtu trójkątnego, osadzone wysoko i blizko siebie, zawsze sztywno stojące.
Szyja: średnio długa i silna; kształt jej zresztą jest zakryty przez długą i obfitą grzywę.
Grzbiet: krótki i poziomy; pierś głęboka, z żebrami zaokrąglonemi; brzuch lekko podciągnięty.
Nogi: nie zadługie lecz odpowiednie do korpusu, silne i dobrze postawione; tylne nieco wygięte nad piętkami (kolanami), łapy nieduże i okrągłe.
Ogon: średnio długi; osadzony wysoko i zarzucony na grzbiet ku lewej stronie. Szerść: krótka na głowie, uszach, przednich nogach od stawu dłoniowego (nadgarstkowego) i tylnych od piętki (stawu kolanowego), na reszcie ciała długa i obfita, najdłuższa na szyi, podgardlu, ramionach i ogonie; tylne części
przednich nóg i szynek (ud), ubrane długim włosem. Szerść szczególniej na karku i podgardlu powinna być jakby najeżona i sztywna, nigdy zaś nie może być ani kędzierzawą, ani wełnistą.
Maść: jednolita, biała, czarno albo siwo wilczasta, z końcami włosów czarniawemi. W tym ostatnim wypadku maść bywa nieco jaśniejszą na mordach, około oczów, na nogach, pod brzuchem i na ogonie.
Wysokość w łopatce: od 30 do 45 centymetrów, odmiana siwej maści jest największą (szpic wilczy).
Szpice pomorskie karłowate. (Zwerg--Spitz). Małe te, karłowate wyrodki szpiców, oprócz wielkości, różnią się od poprzedzających małemi uszami (mysie uszki). Wzrostu bywają od 15 do 20 cm., a maści jednolitej, białej, czarnej lub srebrno-siwej. Przez kluby angielskie dla tej rasy dozwolone są wszelkie maści, nawet łaciaste. August Sztolcman (1842- 1907), był wydawcą i redaktorem Łowca Polskiego, kynologiem i autor wielu artykułów.
W 1928 roku nakładem Księgarni Rolniczej ukazała się książka Maurycego Trybulskiego pt. "Psy - Rasy, Hodowla, Tresura i Leczenie z licznemi rycinami", w której nt. szpiców czytamy; Szpice (Canis familiaris domesticus pomeranius) zwane dawniej psami pomorskiemi, należą do rodziny owczarków północnych. W ostatnich latach wyprodukowano nawet miniaturę szpica - karzełka pomorskiego, który powiększył już i tak liczne szeregi piesków pokojowych (...) Nowoczesne zmodernizowane szpice, aczkolwiek są potomkami psów arktycznych, straciły jednak wiele na wytrzymałości. Przy umiejętnym chowie można je wszakże zahartować wcale nieźle. Wskutek krzyżowania dużych szpiców z karłowatemi spotykamy często typy przechodnie, które nie maja wartości, ani pod względem wystawowym, ani też użytkowym. Co do piękności, ustępują one bez wątpienia zarówno okazom dużym, dobrze wyrośniętym, jak i karłowatym. Tutaj autor pisząc o typach przechodnich miał chyba na myśli szpice małe, lub szpice średnie. Do tego tekstu zostało dołączone zdjęcie szpica o imieniu MIŚ,

którego hodowcą i chyba także właścicielem był kpt. J. Lewartowski z Warszawy. Biały MIŚ będący chyba dużym szpicem wystawiany był na I Wszechpolskiej WPR, zorganizowanej 51 maja, oraz kontynuowanej w dniach pierwszego i drugiego czerwca 1925 roku w Warszawie. W dniu wystawy miał 18 miesięcy, a oprócz niego był dziewięcioletni BOY, dwuletni MURZYNEK, patrząc na imię to chyba był o umaszczeniu czarnym, Biżek, który miał 4 lata. Aleksander Kosecki zgłosił swojego czternastomiesięcznego psa szpica o imieniu PUDZIK, oraz dwie suki ze szczeniętami - szesnastomiesięczną AZA i dwuletnią FRYNIA. Pan Kosecki był zapalonym wystawcą, skoro jeździł na wystawy do Petersburga, gdzie odległość pomiędzy Warszawą, a Petersburgiem wynosiła ponad tysiąc kilometrów i najprawdopodnie korzystał z drogi żelaznej Warszawsko-Petersburskiej. Był też hodowcą ras myśliwskich, obronnych, policyjnych, wojskowych, pokojowych i podwórzowych. Kopiował też ogony i uszy pod nadzorem władz weterynaryjnych, oraz przyjmował psy do strzyżenia. Miał też hodowlę zwierzątek laboratoryjnych. I o tym wszystkim informował w reklamie danej np. do katalogu wystawowego z 1925 roku.
Maurycy Trybulski podzielił rasy wg. następującego schematu; Psy do stróżowania, wśród których były owczarki arktyczne, oraz Szpice europejskie, albo psy pomorskie. (...) W rozdziale Psy pokojowe znalazły się Szpice karłowate, a wśród nich szpice pomorskie, szpice florentyńskie (obecnie znane jako szpice włoskie) i szpice jedwabiste.
O szpicach pomorskich tak autor napisał; Szpice pomorskie ("Pomeranians", Loulou de Pomeranie) są poprostu skarłowaciałą formą szpiców owczarskich. Im mniejsze są te pieski, tym lepiej, tem są cenniejsze. W każdym bądź razie okazy wyższe ponad 26 cm i cięższe ponad 3 kg już nie mogą pretendować na nazwę szpica-karzełka, a spotyka się faktycznie całą gammę form przejsćiowych, najbardziej popularnych.

Szpic pomorski winien mieć małe tzw. mysie uszki, bogate owłosienie i ładnie zarzucony ogon, który tworzy piękną "różę" na grzbiecie. Maść najbardziej pożądana: pomarańczowa, żółta, kasztanowa, czekoladowa, niebieska - bardziej pospolite są szpice białe i czarne.
Niemiecki szpic w słowach i obrazach.
Opublikowane przez Stowarzyszenie na rzecz Niemieckich Szpiców (zarejestrowane stowarzyszenie) Wydanie 3. Z okładką i licznymi ilustracjami.
Wydane w 1937 roku własnym nakładem przez profesjonalne Stowarzyszenie Niemieckich Szpiców najwyższej klasy. Regensburg

Ta publikacja powinna się znaleźć w każdym domu, gdzie jest szpic – a gdzie szpic - ta broszura. Została ona wydana przez Niemiecki Związek Hodowców Szpiców, aby rozbudzić i pielęgnować zainteresowanie, oraz zrozumienie rasy. Ma ona na celu przyciągnięcie nowych członków i miłośników szpiców, a także pomóc w zachowaniu i promowaniu hodowli szpiców niemieckich. Nikt nie powinien przegapić okazji, aby rozpowszechnić tę broszurę wśród znajomych i polecić ją do zakupu. Jej redaktorem i wydawcą był dr med. wet. Ernst Miller, należący do niemieckiego Klubu Szpiców, oraz będący hodowcą małych szpiców z przydomkiem „vom Stammsitz”. Jednym z bardziej znanych przedstawicieli tej hodowli był odnoszący sukcesy na ringach wystawowych czarny BOBBI vom Stammsitz, urodzony w 1929 roku i którego zdjęcie znajduje się w tej książeczce.
W przedmowie do wydania 3. dr med. weterynarii Ernst Miller napisał; Pierwsze wydanie tego dzieła ukazało się w 1905 roku. Przedmowę napisał nasz wieloletni członek - Carl Wolfsholz z Elberfeld. Jego spostrzeżenia pozostają aktualne do dziś: Ludzie oprócz pracy zawodowej, mają potrzebę wykonywania jakiegoś dodatkowego zajęcia, hobby. w którym szukają i znajdują rozrywkę i odpoczynek od codziennych trudów i znojów. Jednym z najpiękniejszych hobby pozostaje badanie świata zwierząt, bogatego w różnorodność i doskonale nadającego się do wywierania silnego wpływu moralnego na ludzkość.
To właśnie posiadanie psa przynosi ludziom wiele radości i satysfakcji. Spośród różnych ras szpic niemiecki wyróżnia się jako najlepszy w spełnianiu tego celu. Pomimu napływu zagranicznych innych ras, nie tylko udaje mu się utrzymać swoją pozycję, ale także zyskuje coraz większe uznanie i popularność daleko poza swoją najbliższą ojczyzną. Prawdopodobnie nie ma kontynentu, na którym szpic niemiecki nie byłby obecny, a dzięki swojej dużej zdolności adaptacji i odporności, potrafi zadomowić się wszędzie. (...) Tylko wtedy nasza rasa szpiców będzie i pozostanie w dobrychr rękach. Nasz szpic uosabia niemiecki charakter, dlatego tym badziej powinien cieszyć się naszą miłością i opieką. Zawsze będziemy dumni z jego bezczelnej, wesołej natury. Jaki pies, taki pan i odwrotnie. Obie strony muszą pozostać lojalne i oddane sobie nawzajem, stojąc razem na dobre i na złe. Nasza broszura ma na celu promocję szpica niemieckiego, zapewnienie hodowcom i właścicielom niezbędnej wiedzy, oraz bycie niezawodnym przyjacielem i doradcą dla wszystkich.
Powyższy link dotyczy Carla Wolfsholz, będącego też sędzią, oraz hodowcą białych szpiców niemieckich z przydomkiem "Komet Elberfeldia". W spisie treści znajduje się 20. rozdziałów, takich jak: Pochodzenie szpica, Krewni naszego szpica, Nasz niemiecki szpic, Wilczy szpic, Duży czarny szpic, Duży biały szpic, Inne umaszczenia szpiców, Mały szpic, Charakterystyka rasy, Zakup i utrzymanie szpica, Żywienie i pielęgnacja szpica, Sierść szpica, Choroby, Hodowla i wychowanie szpica, Transport psa, Szpic jako pies użytkowy, stróżujący, służbowy i jako przewodnik, Różnorodność, Przepisy dotyczące prowadzenia Księgi rodowodowej. Statuty, Wystawy, oraz Historia działalności Klubu, która została opracowana przez dr Manger z Ingolstadt.
Dr Manger pasjonował się pszczelarstwem, oraz kynologią. Był też hodowcą szpiców dużych białych i czarnych, oraz szpiców wilczych z przydomkiem "von der Erlenschütt". U niego rezydował szpic wilczy DAGO vom Ziel, urodzony w 1919 roku, który odegrał po I WŚ istotną rolę w odbudowie szpica wilczego. Na temat historii Klubu tak rozpoczął; W kwietniu 1899 roku nasz szanowny drugi prezes, pan Charles Kammerer z Wiednia, po wcześniejszej nieudanej próbie podjętej przez Oskara Wirla z Eulau koło Pegau, zaapelował w czasopiśmie "Hundesport und Jagd" o założenie Klubu szpiców niemieckich. Próba Kammerera zakończyła się sukcesem i w październiku 1899 roku powstał Klub. Jego celem było zachowanie i doskonalenie hodowli różnych odmian szpiców niemieckich, oraz promowanie zainteresowania dla tych ras na wszelkie możliwe sposoby (...). Charles Krammerer był sędzią kynologicznym, oraz hodowcą szpiców wilczych i owczarków niemieckich z przydomkiem "Stop".
Pierwsze walne zgromadzenie odbyło się 30 września 1900 roku w hotelu Großmann we Frankfurcie nad Menem, a przewodniczył mu Carl Wolfsholz Jr. z Elberfeld. Wśród uczestników tego pamiętnego pierwszego walnego zgromadzenia byli panowie Förster z Gießen, Löhr z Heddernheim, Luban z Burg (Wupper), Kammerer z Wiednia i Mauer z Frankfurtu nad Menem. Fritz Reimann z Elberfeld został wybrany na pierwszego przewodniczącego, Charles Kammerer z Wiednia na drugiego przewodniczącego, a Carl Wolfsholz Jr. z Elberfeld na sekretarza i na osobę prowadzącą Księgę rodowodową. Zatwierdzono statuty i wzorce ras opracowane przez Fritza Reimanna i Carla Wolfsholza, a także podjęto decyzję o utrzymniu Niemieckiej Rodowodowej Księgi Szpiców (Deutsches Spitz-Zuchtbuch D.Sp.Z.B.).
W Historii klubowej została opracowana jego działalność do 1936 roku, a całość rozdziału kończy się następująco: Cechy naszej rasy są takie same, jak te ustalone w 1900 roku. Nasz szpic, jako rasa prawdziwie niemiecka, powinien taki pozostać pod względem formy, temperamentu i charakteru. Zadaniem naszych hodowców musi być zachowanie tych trzech cech u szpica i połączenie ich z pięknem.
W III rozdziale publikacji autor przytacza słowa francuskiego przyrodnika i matematyka Leclerca Buffona (1707-1877), autora "Historii Naturalnej", wydanej w 44 tomach. W tomie "Historia Naturalna Czworonożnych Zwierząt", wydanej w 1772 roku można przeczytać: Szpic to w rzeczywitości pień całego drzewa. Kiedy przywieziono go do bardzo zimnych północnych krajów, to u Lapończyków nabrał małego, brzydkiego wyglądu. Ponieważ jednak Islandia, Rosja i Syberia to mniej surowe kraje zamieszkane przez w miarę cywilizowane ludy, rasa ta nie tylko przetrwała tam, ale wręcz się rozwinęła. Jedynym prawdziwym powodem tej zmiany, która nie jest szczególnie widoczna w wyglądzie jest wpływ klimatu, który spowodował, że wszystkie te psy mają szorstką, gęstą długą sierść.
We Francji nasz niemiecki szpic był już od XIX wieku nazywany "Chien-Loup" ("Wilk"), lub "Loulou de Pomeranie" ("Szpic z Pomorza"). Nazwa ta została prawdopodobnie wybrana, ze względu na dominującą wówczas wilczoszarą barwę szpica.
W 1972 roku we francuskim katalogu z międzynarodowej wystawy psów rasowych w Colmar, przy zapisanych szpicach, zaznaczono je jako Spitz nain, albo Loulous de Pomeranie (szpic pomorski, dawniej znany jako szpic miniaturowy), ponieważ wtedy zgłoszono tylko szpice miniaturowe, a których wielkość nie mogła przekroczyć 28 cm. Zaznaczono też, że w 1972 roku mogą być przyjmowane na wystawy szpice średnie, który wysokość została określona od 28 cm do 36 cm. W/g katalogu miał je oceniać międzynarodowy sędzia dr Maurice Luquet, autor książi "Le Chien, morphologie, extérieur, esthétique" (Pies, morfologia, wygląd, estetyka). Po paru próbach podejmowach przez hodowców szpiców, dopiero w 1969 roku niemiecki Klub Szpiców uznał szpice średnie za osobną rasę.
Jeżeli chodzi o umaszczenia, to na początku wieku były one jasno określone i konsekwencje hodowane; białe, izabelowate (żółte), rzadko brązowe, czarne i cętkowane. Według Włocha Angelo Vecchio, szpic o rudożółtej lub rudoczarnej sierści, a także o umaszczeniu lisim, był najbardziej ceniony we Włoszech, chociaż dziś jest bardzo rzadki. Ale nie wiadomo, czy panu Angelo chodziło o szpice niemieckie, ponieważ w kręgu jego zainteresowań były szpice włoskie, które wtedy miały umaszczenia nie tylko białe, ale też miodowe, rude, czy czarne.
Rozkwit hodowli szpiców niemieckich przypada na okres, kiedy to podróże odbywały się drogami, przed pojawieniem się kolei żelaznych w kraju. Pokonywano duże odległości, a kilka szpiców było stałymi, niezawodnymi towarzyszami i wspólnymi "kierowcami". Ten obraz widzimy do dziś. Gdy duże furgonetki z meblami przemierzają tereny wiejskie, szpice są niezastąpione, podobnie jak nasze pojazdy kurierskie, są nie do pomyślenia bez szpiców. Towarzyszą kurierom biegnąc obok, a w tym drugim przypadku pełnią rolę czujnych strażników. Istnieją szpice, które w swej żywiołowości przeskakują z ładunku na siedzenie woźnicy, stamtąd na grzbiet konia, a następnie na drogę i tak z powrotem - prawdziwe perpetum mobile. Biada temu, kto zbliża się do takich pojazdów. Z biegiem lat hodowla szpica niemieckiego nieco podupadła, aż nastała nowa era również dla naszego przyjaciela i taki Klub specjalistyczny powstał w 1899 roku.
W tamtych latach największe regiony uprawy winośli w Niemczech znajdowały się w południowo-xachodniej części kraju, ciągnące się wzdłuż Renu i jego dopływów. To w tych częściach kraju, szpice niemieckie były bardzo popularne, a ich głównym zadaniem było chronienie dojrzałych winogron przed złodziejami, zwierzętami, czy ptakami. A sprawdzały się w tej roli doskonale, ponieważ czujność, nieufność wobec obcych, jak również nieprzekupność czyniły szpice doskonałymi stróżami, które to donośnym szczekaniem informowały właścicieli o jakimś zaistniałym problemie w winnicy.
Dnia 8 maja 1902 roku w stolicy i rezydencji południowej Szwabii, w Stuttgarcie, który leży w sercu winnic, zostanie odsłonięty pomnik Urbana, o czym możemy się dowiedzieć z Historycznego Raportu Ilustracyjnyjnego z 1904 roku. Pomnik wznosi się na placu Urbana, który znajduje się za tylnią fasadą Muzeum Sztuk Pięknych. Pośród malowniczej scenerii na cokole z potężnych kamiennych bloków pochodzenia wulkanicznego z Jury Szwabskiej, jego rzeźbiarz A. Fremb pozostał z dala od konwenansów i nie umieścił swojego świętego nie jako trumny, ale w życiu pełnym realizmu, jako stuttgarckiego winiarza, z winogronami w koszu na plecach. Ale ten pomnik oddaje też hołd szpicom pilnującym winnice, poprzez dodanie przez artystę psa siedzącego przy nogach pana. I widać jak emanuje z tej sylwetki szpica czujność.
.jpg)

Początki hodowli szpiców niemieckich małych i średnich w powojennej Polsce.

Znaczek ten wydany w Bułgarii w 1964 roku i przedstawiający chyba szpica miniaturowego, kosztował 4 stotinki, czyli w Polsce kosztował w tamtym czasie 14 groszy.
W przedwojennej, jak i w powojennej Polsce były szpice, najczęściej białe, aczkolwiek właściciele nie byli zbytnio zainteresowani ich wystawianiem. Tak jak przed II WŚ cieszyły się dość sporym zainteresowanie, tak po wojnie już zdecydowanie mniej i musiało upłynąć sporo czasu, gdy znowu zainteresowano się niemieckimi szpicami.
W Wolnym Mieście Gdańsk w 1924 roku została zorganizowana przez Stowarzyszenie "Sporty Psie" III Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych, na którą zgłoszono 188 psów różnych ras. Szpiców zgłoszono 6 sztuk. Oceniał je Dr. W. Wieland z miejscowości Wangerin, należącego do Pomorza, regionu z długą tradycją osadnictwa niemieckiego. Miejscowość ta znajdująca się w województwie zachodniopomorskim po 1945 roku nosi polską nazwę Węgorzyno. Do klasy otwartej zgłoszono 3 psy takie jak; czarnego TUSSO von der Wolfsburg, urodzonego 8 października 1919 roku w Królewcu u pani Schwarc, a mieszkającego w Elblągu, biały ASOR, urodzony w lutym 1920 roku, należący do p. Gulla z Gdańska i biały PURZEL. Pies ten urodził się w listopadzie 1922 roku w Gdańsku i mieszkał w Gdańsku. Był jeszcze biały MORITZ, urodzony 4 września 1922 roku i mieszkający też w Gdańsku. Na wystawę zgłoszono jeszcze dwie suki, obie urodzone i mieszkające w Królewcu. Czarna LORE przyszła na świat w 1920 roku, a brązowa LUU w 1922 roku. W katalogu tym nie było informacji na temat ich wielkości.
W katalogach z warszawskich wystaw z lat 1931 do 1933 roku nie było zgłoszonego żadnego szpica. Aczkolwiek w katalogu z 1934 roku w dziale III, w którym występowały PSY POKOJOWE zostało dane zdjęcie białego szpica o imieniu MIŚ i o którym wspominam wyżej, przy okazji omówienia szpiców przez Maurycego Trybulskiego w jego książce "Psy- Rasy, Hodowla, Tresura i Leczenie z licznemi rycinami", Dział I przynależny był PSOM MYŚLIWSKIM, a dział II - PSOM DO STRÓŻOWANIA I OBRONY.
W dniach 13 -15 maja 1939 roku odbył się Doroczny Pokaz Psów Rasowych, na który zgłoszomo trzy karłowate szpice pomorskie, wszystkie z Węgier i wszystkie należące do pani Lajos v. Olosvai-Hollossy z Budapesztu. A były to rudy Sondersoo PELLE EROBEREN, urodzony u Edith Hansen dnia 1 lipca 1937 roku, w duńskiej miejscowości Søndersø. Natomiast imię PELLE EROBEREN po polsku znaczy PELLE ZDOBYWCA, czarna suka LOTTE z 1935 roku i która była córką niemieckiego czarnego Zw.TROLL vom Relenberg, oraz pies urodzony już u niej na Węgrzech i który pozostał w hodowli. Rudy Gyöngyi CELLE, który pojawił się na świecie 13 lipca 1938 roku był synem Sondersoo PELLE EROBEREN i Canterbury BEAUTY. Pies ten zgłoszony do sprzedaży za 300 zł. Natomiast jej mąż Lajos Olosvai-Hollossy został zaproszony na tę wystawę w charakterze sędziego of foksterierów. Inne teriery oceniał Ferenc Marx, znany węgierski sędzia, który też posędziował psy pokojowe, w tym szpice.
Krajowa Wystawa Wszystkich Ras została zorganizowana 17 czerwca 1934 roku w Brnie. Zgłoszono na nią 281 psich przedstawicieli, w tym parę szpiców karłowatych. A były to PRINZLE Pruner, urodzony 6 listopada 1932 roku w Niemczech i będący synem Zw. TROLL vom Relenberg, który został zapisany w niemieckiej bazie szpiców, jako szpic mały. Wystawcą PRINZLE Pruner była Angela Baare z Wiednia. Zapisaną suką na wystawę była HELLY v. Kortebusch, o rok starsza od psa. Jej rodzicami HANSI von Stammsitz i LORE von der Tulpenhöhe i urodzona w Niemczech u Augusta Kampmanna z Bochum, zamieszkała w Bratysławie, u Ireny Csernö-Würtzler. Do ich oceniania zaproszono Charlsa Krammerera, dzięki któremu 35 lat wcześniej powstał niemiecki Klub Szpiców.
W Brnie, w dniach 17 i 18 czerwca 1950 roku odbyła się wystawa psów rasowych. Zgłoszono do klasy otwartej dwa szpice białe, najprawdopodobniej duże. Sukę o imieniu ERNA z Travnicku, która urodziła się 24 września 1946 roku, jako córka ALIK z Chlumecka i ZORA z Travnicku, a jej hodowca B. Travnicek mieszkał w dzielnicy Pragi. Jej rodzice zostali zajestrowani jednego dnia, odpowiednio pies z nr CKP 5416, a jego partnerka z nr CKP 5417 i należy sądzić, że oba te szpice mieszkały u B. Travnicka. Natomiast pies - MISA z Dovozu pojawił się 5 maja 1945 roku i był synem ARAS z Travnicku (CMKS 9772/44) i HERMA z Dovozu (CMKS 7314/43). Jego hodowcą był Frantisek Francl z Pragi. Jako drugą rasę zostały zapisane do klasy otwartej dwa białe szpice karłowate. I były to KOKO z Davosu, urodzony 2 marca 1945 roku, po ARAS z Travnicku, zarejestrowany w CMKS w 1944 roku i DINE z Davosu, zarejestrowanej w 1943 roku. Natomiast KIKI z Davosu urodziła się 20 września 1946 roku, a jej rodzicami zostali ARAS z Travnicku i MINKE z Davosu. Hodowla "z Davosu" należała do Marie i Rudolfa Vybiral z Pragi.
Te czeskie dwa przydomki hodowlane "z Dovozu" (z Importu) i "z Davosu" (z Davos) po czesku brzmią prawie identycznie, co czasami powodowało pomyłki we właściwym odczytaniu rodowodu szpica związanego z którąś z tych hodowli.
W 2015 roku czeski Klub Hodowców Szpiców poinformował o śmierci Melitty Stastnej, jako o założycielce Klubu Hodowców Szpiców, wspaniałej hodowczyni, przyjaciółce i honorowej członkini naszego klubu. A do Melitty Stastna-Benesovej należała hodowla "Stribrny Stin", który to przydomek jest kojarzony z wybitnymi szpicami wilczymi i u której urodził się w 1967 roku pierwszy ich miot w Czechosłowacji. Parę lat później zainteresowała się też szpicami małymi. W periodyku Kynologie Pes Pritel Cloveka, nr 12/1969 Melitta Benesova zamieściła artykuł pt. "Czy ta rasa znów stanie się popularna?, A chodzi oczywiście o szpice niemieckie i który zaczyna się tak: W czerwcu ubiegłego roku upłynął termin rejestracji wszystkich ras szpiców, które zostaną wykorzystane do odtworzenia rasy. Utworzenie specjalnego klubu hodowców szpiców, pozwoli nam kontynuować rozpoczęte prace, które z czasem okazały się bardzo trudne i nie zawsze uwieńczone sukcesem, jakiego oczekiwaliśmy. Mżemy jednak stwierdzić, że położyliśmy solidny fundament pod hodowlę tych uroczych i wszechstronnych psów. Kiedy kilka lat temu rozpoczęliśmy planowane odrestaurowanie rasy, wielu doświadczonych hodowców kręciło głowami i zastanawiało się, jak moglibyśmy stworzyć coś z niczego.Co nas skłoniło do tej żmudnej i pozornie nieobiecującej pracy? Każdy kto miał, lub ma szpica, mógłby na to odpowiedzieć. Żaden inny pies nie ma idealnego charakteru tej rasy w tak idealnym połączeniu. W dzisiejszym zawrotnym tempie życia, które stawia ogromne wymagania ludzkiemu układowi nerwowemu, psy niewymagające w szkoleniu, zachowywujące piękny wygląd nawet przy nieznacznej pielęgnacji sierści, a przede wszystkim, o doskonałym, pogodnym usposobieniu i niestrudzonej żywotności, które czynią je orzeźwiającym elementem w męczących codziennych troskach właściciela, co przyczynia się, że szpice wysuwają się na pierwszy plan popularności. I to jest prawdopodobnie powód rosnącej popularności szpiców we Francji, Holandii i u nas (w Czechosłowacji).
Polska podczas II W. Ś. poniosła ogromne straty. Dotyczyło to też psów, które zginęły, a wraz z nimi utracono na zawsze dokumentację kynologiczną. Odtwarzane były rodowody dla psów, które zostały uratowane z pożogi wojennej, oraz wprowadzono tzw. Księgi Wstępne dla psów, które przynajmniej fonotypowo byo zbliżone do danej rasy. Wymagane były III stopnie, żeby uzyskać pełny rodowód, czyli rodzice bez znanego pochodzenia, później ich dzieci, wpisane do K. W. I, następne pokolenie z pełnymi danymi to K. W. II i wreszcie prawnuki tych rodziców bez rodowodu uzyskiwały prawo do PKR (Polskiej Księgi Rodowodowej). Ta zasada dotyczyła też szpiców, ale żadnej z tych pierwszych hodowli nie udało się uzyskać szczeniąt zapisanych już w PKR, ponieważ albo te hodowle nie miały dużo miotów, albo szczenięta były incydencionalie. Zapisywane szpice do ksiąg rodowodowych były bez znanego pochodzenia, data urodzenia często zgłaszana była przez właściciela jako orientacyjna, a w notatkach sędziowie kwalifikująch do rejestracji, czy hodowli, nie wpisywali także wielkości danego zgłaszanego do Związku osobnika. I tak jak wspominałam, u tych już zarejestrowanych szpiców brakowało nawet nazwiska hodowców.
Dodatkowo było wtedy o wiele większe zainteresowanie rasami obrończymi i myśliwskimi i to nie tylko u nas. Np. w niemieckim miesięczniku "Die Hunde Welt” z 1972 roku ukazała się grafika pt. "Najpopularniejsze rasy psów w Republice Federalnej"

Szpice zajęły przedostatnie miejsce w grupie przedstawionych psich ras, ale i tak to było wysokie miejsce. Dnia 11 czerwca 1949 roku powołano do życia Verband für das Deutsche Hundewesen (VDH, Niemiecki Kennel Club), w skład którego weszło 31 klubów hodowców ras. Kluby te opiekowały się różnymi rasami np. psami myśliwskimi, różnymi terierami, stróżującymi, pokojowymi, więc najprawdopodobniej mogło być wtedy od 40 do maksymalnie 60 ras.
Natomiast w Warszawie na II Ogólnokrajową wystawę psów zorganizowaną 1 i 2 października 1949 roku zgłoszono jednego bialego, pięcioletniego szpica, czyli urodzonego na na początku 1945 roku. Pies ten mieszkał w Warszawie, podobnie jak trzy następne szpice zgłoszone na II Warszawską WPR z 1954 roku. Były to dwa białe psy o imieniu PUSZEK i oba urodzone w 1948 roku. Właścicielem jednego PUSZEK (o. MUCHA, m. MYSZKA) był Michał Zdralewicz, a drugiego Józef Bryła, który też był jego hodowcą. Zostały podane imiona rodziców, a byli nimi PETRY i LALKA. Imiona każą przypuszczać, że były to szpice miniaturowe, albo małe.
